In media veritas 🙂
Ktoś jest ciekawy jak wygląda misja humanitarna od środka? I to taka, która z potrzeby serca urosła nam do całkiem słusznych rozmiarów? To nie tylko setki i tysiące kilometrów, ton jedzenia i medykamentów. To są także – przede wszystkim – ludzie, ich emocje i historie. Czasem złość, czasem lęk, czasem upór, zawsze zaś determinacja, poświęcenie i odwaga. A niekiedy nawet – miłość. Tak, napisałem: miłość. Szczegóły niebawem.
Przez ostatnich kilka dni prawie zamieszkała z nami ekipa telewizyjna. Opowiedzieliśmy o nas, trudnej codzienności w sytuacjach nieraz dramatycznych … ale też o nadziei. I radościach. Bo one też, na przekór wszystkiemu, pracują z nami.
I już wkrótce, w TVP „od nowa” (i w programie, który po latach wraca na antenę) nasze większe i mniejsze historie. Oraz … niespodzianka – bo takiej petardy jaką przygotowaliśmy, nikt się nie spodziewa.
A tymczasem wracamy do roboty. Mamy w końcu do wygrania jakąś wojnę. I wiecie co? Niezależnie od wszystkich trudności i przeszkód, w końcu ją wygramy.
Stay tuned.




















































