Co można powiedzieć kiedy już wszystko powiedziano i napisano? A jeśli nawet coś jeszcze zostało to jak to powiedzieć żeby nie zabrzmieć jak echo?

Może tylko to, że ciemne kąty zawsze pozostaną ciemne, choćby nie wiem ile zapalić w nich świec czy żarówek. Światło jest na chwilę, mrok jest na stałe To, co chowa się w tym ciemnym kącie, często bywa biedne, brzydkie, czasem nawet niespecjalnie pachnie. Nieraz nie za bardzo umie się wysłowić, źle wygląda w materiałach foto czy video a najchętniej w ogóle by nie wyglądało; chętnie za to się ukryje we wspomnianym mroku. Cierpi oczywiście tak, jak inni – ale kogo w sumie to obchodzi? I tak przecież minie bez żadnego wpływu na cokolwiek.

Może jeszcze to, że zaglądanie w ciemne kąty przypomina zapełnianie czymś ogromnej dziury w ziemi. Wielkiej, żywej i żarłocznej dziury. Zanim zdążysz wrzucić to, co masz na końcu do wrzucenia, dziura jest już pusta i zaczynasz od początku. Bez nadziei na to, że pewnego dnia nie będzie po co jej zapełniać. Bo tak było na początku, teraz, zawsze i na wieki wieków amen będzie.

Jeszcze kilka dni i zaczniemy piąty rok podróży po tych ciemnych kątach. Tak naprawdę to nie piąty – one liczą się w dekadach – ale właśnie te ostatnie cztery lata to wycieczka w towarzystwie mroku po tych wszystkich najbiedniejszych i najmniej medialnych kątach. Nie przebijemy się z takimi historiami do mainstreamu, nie pociągnę mediów i nie skłonimy nieprzebranych rzesz darczyńców do wspierania operacji na zadupiu człowieczeństwa. Jednak nie to liczy się najbardziej. Liczy się pytanie „zdążę czy nie zdążę”. I nie tak, jak wiele razy wyrywano nas do odpowiedzi – czy uważamy,  że to zapychanie nienażartej dziury niesie z sobą jakiekolwiek sens czy cel; czy to coś zmienia albo wnosi. Szczerze mówiąc guzik nas obchodzą takie wątpliwości. Tak – to ma i sens i cel i pewnie jest ściganiem się z nieskończonością – i zamierzamy się z nią dalej ścigać. Bez nagłówków, fanfar i medali ale za to z całkiem niezłą skutecznością. Pomaganie ludziom, którzy tej pomocy potrzebują, zawsze ma i sens i cel i dużo więcej. Czasem bywa celem samo w sobie i z tym również trzeba się pogodzić.

Spójrzcie na ich twarze.

To są właśnie nasze ciemne kąty. To są właśnie podopieczni naszej misji. Nie usłyszysz o nich w radio ani nie obejrzysz w telewizji. Ale oni są prawdziwi – tyle, że daleko od humanitarnych, znanych i przetartych szlaków. I naprawdę – tak jak inni – zamarzają i naprawdę często są po prostu głodni.

Tej zimy również byliśmy u nich z pomocą …..

FUNDACJA ZNAKI PAMIĘCI

NASZE ZIMOWE INTERWENCYJNE TRANSPORTY WSPARLI NASI PRZYJACIELE: KULCZYK FOUNDATION, FUNDACJA TOTALIZATORA SPORTOWEGO ORAZ FUNDACJA LEROY MERLIN. DZIĘKUJEMY WAM Z CAŁEGO SERCA !

belka

W galerii zdjęcia z ostatnich kilku tygodni. Zobaczcie ile dobra mogliśmy zawieźć dzięki Waszym sercom.

#WłączŚwiatłoUkrainie

 

 

PODZIEL SIĘ Z INNYMI