„Campus Polonia” – etap I: Ukraina – za nami!

Działo się, oj działo …. I to tyle, że nie było czasu na odpoczynek. Ale kto odpoczywa w wakacje? I to na Campus Polonia? Przecież wiadomo, że nic tak nie męczy … jak wypoczynek właśnie ????

I tej oto staropolskiej maksymie usiłowaliśmy sprostać na przełomie lipca i sierpnia. Czy sprostaliśmy? Nie nam to chyba oceniać ale według uczestników obozów – ponoć jak najbardziej tak.

A wiecie dlaczego? A dlatego, że mamy:
– Najlepszą ekipę pod słońcem
– Najlepsze dzieciaki pod słońcem
– …. i lubimy to robić ????

Na pierwszy ogień poszli Lwowiacy. Nasza ukochana, potężna ekipa, której do niczego nie trzeba zachęcać. Śpiewać? Spiewamy. Tańczyć? Tańczymy. Nawet w nocy. I łazimy po lasach, i zdobywamy Kałębie, i śmigamy na deskach surfingowych i nawet … tańczymy poloneza (na parkingu, również w nocy). Słowo daję, z taką ekipą jak lwowska „Konopnicka” można się wybrać z motyką na słońce. Słońca może nie zdobędziemy … ale na pewno będzie wesoło.

Ledwie zniknęły tylne światła naszej taktycznej Bovy … a już czekaliśmy na kolejne grupy. Nie bez przygód – dzieci z Baru i Równego przyjechały do nas po dobie podróży. Czasem bywa niestety i tak. Bory Tucholskie, czwarta rano – mało kto zapomni początek obozu w ulewnym zimnym deszczu, w środku nocy. I spaghetti pod mokrą chmurką. To jednak naprawdę nic w porównaniu z kolejnym ładunkiem dziecięcej energii. Połączone siły polskiej szkoły w Równem i Domu Polskiego w Barze dały radę wszelkim przeciwnościom.
Było więc mnóstwo zabawy, mnóstwo nauki (a jak – w końcu to „Campus Polonia”; inna sprawa, że lekcje z Lidką nigdy nie są nudne) i przede wszystkim mnóstwo śmiechu. Zawdzięczamy go dzieciakom – ich żywiołowi, fantazji i nieokiełznaniu ale też naszym „bojowym laskom”. Pozwólcie, że je tutaj wymienię i każdej z osobna podziękuję: Lidka Piwowarska, Renata Płoskoń, Ania Zadroga (i Andrzej Zadroga, który dobił wprawdzie późno ale za to z przytupem) i Irina Koval. Dziewczyny, to WY zrobiłyście nam w tym roku Bory i Campus Polonia – Ukraina. Chepeau Bas !

Pozwolę sobie wymienić w skrócie:
– Legendarne lekcje pani Lidki i jej „frazeologizmy”,
– Twórcze warsztaty Reni i jej NIESAMOWITA kuchnia (tak, tak, Campus też gotuje i to jak!),
– Uśmiech i życzliwość Ani, która … zawsze jest uśmiechnięta,
– „zaprawki” sportowe i zawody Irinki, po których niektórzy byli już tylko zdolni … do snu ????

No i oczywiście Szczebrzeszyńska Ekipa Zmotoryzowana. Panowie Staszek, Zbyszek i Wojtek – w drogę tylko z Wami. Zrobiliście z nami w tym roku ponad 10 tysięcy kilometrów … i nie wyobrażamy sobie, że kolejne moglibyśmy zrobić z kimś innym. Bo inni mają kierowców – a my mamy fachowców. I przyjaciół.

Będzie … będzie zabawa …. Kto był, ten wie. Tak się właśnie tworzy historia ????
Do zobaczenia na jesieni!!!

Projekt „Campus Polonia 2023” został dofinansowany przez Instytut Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego ze środków Ministra Edukacji i Nauki

TAK BYŁO ….

PODZIEL SIĘ Z INNYMI